Derby Podkarpacia dla „Żurawi”
Metalkas 2. Ekstraliga
21 kwi
Derby Podkarpacia dla „Żurawi”! Stal lepsza od „Wilków” po twardej walce do samego końca.
Derby Podkarpacia jak zawsze nie zawiodły. W Rzeszowie doszło do elektryzującego starcia pomiędzy „Żurawiami” ze Stal Rzeszów a „Wilkami” z Cellfast Wilki Krosno.
Początek meczu był bardzo wyrównany. Obie drużyny badały się nawzajem. Stal Rzeszów spokojnie punktowała budując delikatne prowadzenie. „Wilki” próbowały kąsać, ale to gospodarze lepiej wychodzili spod taśmy i budowali przewagę. Świetni od początku byli Rasmus Jensen, Mateusz Szczepaniak Racing i Oskar Fajfer.
Kluczowe okazały się środkowe biegi. To właśnie wtedy „Żurawie” odleciały rywalom – świetne starty i konsekwentna jazda pozwoliły im wygrywać kolejne gonitwy. Szczególnie skuteczni byli liderzy Stali, którzy regularnie dowozili trójki i napędzali doping na trybunach, na których była dziś świetna frekwencja.
Zespół z Krosna nie składał jednak broni. „Wilki” walczyły ambitnie, próbując odrabiać straty dzięki walce na trasie i sprytnym atakom. Odnalazł się Jason Doyle. Kilka biegów zakończyło wygranymi gości, wynik topniał, co tylko podkręcało atmosferę derbowego widowiska.
Biegi nominowane to powtórka horroru z meczu z KŻ Orzeł Łódź. Oczyma wyobraźni kibice miejscowych widzieli już wypuszczone z rąk kolejne zwycięstwo. Po 13 biegu było 42:36, ale bieg 14 to wygrana gości 4:2 i w Rzeszowie zaczęło pachnieć remisem. Bieg 15 to świetny Jason Doyle, który bieg po biegu przywozi "trójki" a wychodzących na 5:1 zawodników Cellfast Wilki Krosno przedzielił Rasmus Jensen i jego dwa punkty okazały się zdobyczą na wagę wygranego meczu w stosunku 46:44.
Ostatecznie to Stal Rzeszów okazała się lepsza w derbowym starciu, potwierdzając swoją siłę na własnym torze bo pokonanie jednego z faworytów do awansu musi budzić respekt. Mecz obfitował w emocje, walkę i widowiskowe akcje – dokładnie tak, jak przystało na Derby Podkarpacia.
#METALKAS2Ekstraliga | #speedway | #żużel | #StalRzeszów | #WilkiKrosno | #Bydgoszcz |