Falubaz postawił się w meczu z Mistrzem!
PGE Ekstraliga
24 kwi
ORLEN OIL Motor Lublin drugi raz w tym sezonie wystąpił w roli gospodarza, po pokonaniu mistrza Polski do Lublina przyjechała ekipa Falubaz Zielona Góra, która swój poprzedni mecz zakończyła mniej niż 24 godziny wcześniej. Stało się tak gdyż spotkanie z GKM Grudziądz z powodu złych warunków atmosferycznych przełożono właśnie na czwartek. Zielonogórzanie po niemal trzygodzinnym i nierównym boju przegrali 37:51 i do Lublina ruszyli niemal jak na ścięcie.
Na Aleje Zygmuntowskie w barwach Falubazu wracał Dominik Kubera, który dla Motoru zdobył ponad 800 punktów i świętował z Koziołkami tytuły mistrzowskie.
Początek meczu pod dyktando gospodarzy z jednym przebłyskiem gości, gdy wspomniany Dominik Kubera Racing przywiózł za plecami Martina Vaculika i Kacpra Worynę. Pozostałe biegi raczej bez historii, trzy razy po 4:2 i 15:9 po pierwszej serii.
Bieg czwarty to mocny atak Kacpra Woryny na Andrzeja Lebedevsa, który po odbiciu się od bandy upadł a jego lecący na środek toru motocykl niemal staranował Przemysława Pawlickiego. Tylko swoim umiejętnościom Przemek zawdzięcza, że nie skończyło się to potężnym dzwonem. Wykluczenie i żółta kartka dla Woryny a w powtórce 1:5 i goście odrabiają straty. Kolejne dwa biegi to nudny remis po wygranym starcie Bartosza Zmarzlika i 4:2 dla gospodarzy po świetnej walce Leona Madsena przez całe cztery okrążenia. Duńczyk pokonał Fredkę Lindgrena a do pokonania Martina Vaculika brakło mu 10 centymetrów. 23:19 po dwóch seriach? Kibice w lekkim szoku.
Bieg ósmy i goście wychodzą na 5:1, Bartosz Zmarzlik #95 bezradny.. i czerwone światło. Sędzia Arkadiusz Kalwasiński dostrzegł nanoruch Przemo Pawlicki #59 i bieg do powtórki, Zielonogórzanin z ostrzeżeniem. Czy słusznie? W momencie pójścia taśmy w górę Przemek stał nieruchomo więc teoretycznie ostrzeżenie należało mu się po zakończeniu biegu. Powtórka i tu znów wyścig został przerwany gdyż ponownie ruszał się Przemysław Pawlicki i został wykluczony. Ostatecznie Zmarzlik przed Lebedevsem i Bańborem, zamiast 1:5 mamy 4:2. Kontrowersja? Zamiast 24:24 jest 27:21. Kolejne dwa biegi tej serii to 3:3 i 5:1 bez historii. Gospodarze odskakują ambitnym gościom na +10.
Przed biegiem jedenastym Andrzej Lebedevs tylko raz pokonał w lidze Martina Vaculika, po wyścigu tych zwycięstw było już dwa razy więcej. Wygrał Kubera, drugi Mateusz Cierniak Racing #842, 4:2 dla Myszy. W biegu dwunastym Lebedevs za Curzytka, ale gościom uciekł Woryna i było 3:3. Kolejny wyścig zamknął mecz, 4:2 po świetnym starcie Zmarzlika i dwa punkty do ligowej tabeli na pewno dopisze Motor Lublin. Falubaz Zielona Góra walczy jednak bardzo dzielnie o jak najkorzystniejszy wynik.
Biegi nominowane to popis Dominika Kubery, wszak Domin Kubera nie przywiózł dzisiaj zera. W 14 pewna trójka przed Woryną, Cierniakiem i Madsenem. Bieg 15 to starcie Kubery ze Zmarzlikiem w pierwszym łuku, iskry z silnika mistrza świata i pewne 5:1 dla Falubazu, co dało 42 punkty w Lublinie. Niesamowity wyczyn mając na uwadze to, co się działo wczoraj.
Ciężko chwalić przegranych, ale Falubaz z wczoraj i z dzisiaj to dwie różne drużyny. Ten dzisiejszy może jeszcze namieszać, ale do wyników musza więcej dorzucać Pawlicki i Madsen.
„Koziołki” z kolejną wygraną w tym sezonie i umacniają się na pierwszym miejscu w tabeli PGE Ekstraligi.