Gezet Stal Gorzów 44:46 Betard Sparta Wrocław
PGE Ekstraliga
17 kwi
Na stadionie w Gorzowie mecz między Stal Gorzów a WTS Sparta Wrocław wyglądał jak budowa – od fundamentów po ostatnie wykończenia, wszystko miało znaczenie, a każdy bieg był jak kolejna wylewka betonu pod końcowy wynik.
Już przed meczem wiedzieliśmy, że gospodarze muszą radzić sobie bez ważnego „elementu konstrukcyjnego” ponieważ z powodu urazu zabrakło Oskara Palucha, co było sporym osłabieniem całej układanki Stali. Mimo tej luki w projekcie, Gorzowianie nie pozwolili, by konstrukcja im się posypała.
Kluczową rolę w Stali odegrał jednak niespodziewanie Mathias Pollestad, który jechał pewnie, szybko i niemal bez błędów. To on woził arcyważne punkty dla Stali pokonując liderów Sparty. Wtórowali mu Jack Holder Racing i Anders Thomsen a do pełni szczęścia brakło punktów Paweł Przedpełski.
Po stronie Sparty solidnym „zbrojeniem” był Bartek Kowalski #302, robił punkty, zbierał bonusy i na koniec zdobył kluczową "trójkę". Pozostali Spartanie poprawnie, ale bez błysku.
Sam mecz był bardzo wyrównany, ale pod koniec Betard Sparta Wrocław odkręciła mocniej manetkę gazu, zabetonowali twardą stal i dwa punkty do tabeli ligowej biorą ze sobą.
Gezet Stal Gorzów 44:46 Betard Sparta Wrocław
#PGEEkstraliga | #speedway | #żużel | #GORWRO | #StalGorzów | #SpartaWrocław