PGE Ekstraliga jest żółto - niebieska
PGE Ekstraliga
15 cze
Bayersystem GKM Grudziądz systemowo rozbił Falubaz Zielona Góra i umocnił się na pozycji lidera rozgrywek PGE Ekstraligi.
Gospodarze zrobili dużo żeby ten mecz mógł się odbyć. Przed zawodami na torze leżała plandeka, która swą rolę spełniła świetnie bo po jej zdjęciu tor był suchy na całej długości i szerokości. Dość powiedzieć, że przed startem zawodów konieczne było jego roszenie.
Początek meczu mógł się podobać postronnym kibicom i zwiastować wyrównaną rywalizację. Zielonogórzanie rozpoczęli od mocnego uderzenia, wygrywając inauguracyjny bieg 5:1 za sprawą duetu Leon Madsen i Przemo Pawlicki. Gospodarze szybko jednak na to odpowiedzieli. Juniorzy GKM-u doprowadzili do remisu, a po kilku kolejnych wyścigach Grudziądzanie zaczęli delikatnie budować przewagę, która przy wyniku 19:17 po sześciu biegach wynosiła zaledwie dwa punkty. Wpływ na to miał niewątpliwie pech kapitana Żółto-niebieskich Max Fricke, któremu na starcie pierwszego biegu wybuchł silnik a z drugiego został wykluczony za kolejny "warning".
Kluczowym momentem okazała się druga seria startów. Para Michael Jepsen Jensen - Bastian Pedersen przywiozła podwójne zwycięstwo, wyprowadzając miejscowych na pewniejsze prowadzenie. Chwilę później 4:2 dołożyli Jepsen Jensen i Kevin Małkiewicz, a przewaga lidera tabeli wzrosła do ośmiu punktów.
Bastian Pedersen po meczu: "Ostatnie dwa biegi to była kupa. W pierwszych trzech wyścigach było dobrze, ale czułem, że nie jestem dość szybki. Zmieniliśmy trochę w motocyklach i to była kupa. Może gdybyśmy zostawili jak było to bym zrobił więcej punktów."
Falubaz próbował wrócić do gry, trener Grzegorz Walasek wykonywał ruchy taktyczne, ale poza Madsenem i Pawlickim brakowało zawodników zdolnych regularnie punktować. Słabszy występ przydarzył się Andžejs Lebedevs, młodzież też nie dorzuciła znaczących punktów. Zielonogórzanie ponownie musieli radzić sobie bez ważnych ogniw, gdyż Dominik Kubera i Damian Ratajczak są w dalszym ciągu kontuzjowani.
Po stronie gospodarzy świetnie spisali się Michael Jepsen Jensen oraz Vadim Tarasenko. Ważne punkty zdobywali również młodzieżowcy, którzy po raz kolejny udowodnili, że są jednym z największych atutów grudziądzkiej drużyny. 10+2 Małkiewicza i 7+2 Pedersena musi powodować zadowolenie trenera Roberta Kościechy. Mimo problemów Maxa Fricke'a w początkowej fazie spotkania, GKM zachował spokój i nie pozwolił rywalom na odrobienie strat.
"Mój początek nie był dobry, wysiadł mi silnik na starcie, dostałem ostrzeżenie, potem drugie i wykluczenie. Szkoda, to był trudny start spotkania, ale moja ekipa spisała się dobrze, spasowali motocykl tak, że mogłem wyjechać i zdobyć kilka punktów i pomoc drużynie." - powiedział Australijczyk po zawodach.
Przed biegami nominowanymi gospodarze mieli już komfortową przewagę. Ostatnie wyścigi jedynie przypieczętowały sukces zespołu z miasta ułanów, który dzięki wygranej umocnił się na pozycji lidera PGE Ekstraligi i coraz śmielej może myśleć o walce o medale.
Dla Falubazu była to kolejna bolesna przeprawa w tym sezonie. Zielonogórzanie muszą liczyć na szybkie powroty kontuzjowanych zawodników i poprawić dyspozycję drugiej linii, jeśli chcą zdobyć jeszcze jakieś punkty. Sytuacja w tabeli wydaje się dość jasna i głównym celem będzie utrzymanie w PGE Ekstralidze.
"Miasto lidera, hej #Grudziądz miasto lidera!" - tak krzyczeli kibice po rozstrzygnięciu meczu. Lider 19 czerwca pojedzie na mecz do Gorzowa a Falubaz dwa dni później podejmie u siebie Spartę Wrocław.
Bayersystem GKM Grudziądz – Stelmet Falubaz Zielona Góra 54:36
Bayersystem GKM Grudziądz - 54
9. Michael Jepsen Jensen - 12 (1,3,3,2,3)
10. Damian Miller - ns (-,-,-,-)
11. Maksym Drabik - 7+1 (0,2,0,3,2*)
12. Max Fricke - 7+1 (d,w,3,1*,3)
13. Wadim Tarasienko - 11+2 (3,1*,3,2,2*)
14. Bastian Pedersen - 7+2 (3,2*,2*,0,0)
15. Kevin Małkiewicz - 10+2 (2*,3,2,1,2*)
16. Beau Bailey - ns
Stelmet Falubaz Zielona Góra - 36
1. Leon Madsen - 11+2 (2*,3,1*,2,3,-)
2. Michał Curzytek - 0 (t,-,-,-)
3. Przemysław Pawlicki - 12 (3,3,2,1,3,-)
4. Bartosz Rudolf - ns (-,-,-,-,-)
5. Andrzej Lebiediew - 6 (1,1,2,0,1,1)
6. William Cairns - 2+1 (0,1,0,0,1*,0)
7. Oskar Hurysz - 3 (1,2,0,w)
8. Mitchell McDiarmid - 2 (0,1,0,1)
źródło wyników: SportoweFakty